wtorek, 20 listopada 2018 r.
Imieniny:
Obchodzimy - Dzień Uprzemysłowienia Afryki

Strona główna serwisu
Uwagi, sugestie ...
 
Galeria igniezno.pl
Marcin Słowiński
A. Gross-Mikołajczyk
Anna Farman
Ela Binkowska

  
Aleksandra Gross-Mikołajczyk w galerii igniezno.pl
Fabryka Aniołów

      Mimo, iż solidne studio rysunku odebrała w katowickim Pałacu Kultury, można powiedzieć, że w dziedzinie, którą uprawia jest samorodkiem. Talent i pracowitość nie zawsze idą w parze, w przypadku Olki tak jednak jest. Blisko 10 lat pracy na szkle sprawia, że z solidnego rzemiosła często powstaje sztuka. Maluje zawsze włoskimi farbami firmy Ferario, wierność materiałom wynika nie tylko ze znajomości ich charakterystyki, ale też z dbałości o jakość. Przez lata wypracowała sobie swój własny sposób rysowania konturówką i metody pracy werniksem.

Najchętniej maluje w starych ramach okiennych, lub na szkle użytkowym. Maluje także przeszklenia drzwi. Jej prace zdobią domy w Anglii, Holandii, Niemczech, Francji i Szwecji. W Polsce można je też zobaczyć u kilku istotnych promotorów sztuki. Sama traktuje swoje obrazy raczej jako współczesną miejska sztukę ludową. Należy do osób, które nie szukają w aktywności artystycznej jakiejś ideologii. Wpisuje się w nurt obokrealizmu, właśnie dlatego, że nie narzuca on twórcom niczego, Jest członkinią polsko-niemieckiej formacji Die Gruppe. Stroni jednak od spektakularnych akcji happeningowych podejmowanych niekiedy przez Gruppe.

Najnowszym przedsięwzięciem Olki jest szereg działań zatytułowanych Fabryka Aniołów. Obok zakorzenionych głównie w secesji kwiatów, poświęca obecnie sporo czasu właśnie malowaniu aniołów. O tym co robi stara się mówić mało i z pełna pokorą. Dlatego pozwalam sobie przytoczyć słowa angielskiej kolekcjonerki Meg Norton z listu do autorki: „ Twoja estetyka, takie właśnie linie i kolory - i cos jeszcze PONAD TO - COŚ W NICH - coś co wykracza poza kategorie słów. W efekcie - mam te Twoje obrazy w głowie. Widzę je nie tylko gdy patrzę na stronę www.diegruppe.prv.pl Pomyślałam sobie najpierw - ach - jakbym chciała moc malować takie właśnie - szkoda wielka, że nie potrafię. Ale przekonałam ta swoją "zazdrość" by sobie poszła, bo przecież taka iskra boża czy od życia/losu/natury (jak kto woli) jest tak bardzo indywidualna, i dobrze !  -  i niech tak będzie by inni mieli za to radość patrzenia na Twoje obrazy. Oczywiście wszystko co związane z jakąkolwiek sztuką jest do granic subiektywne - ale w końcu piszę o tym jak ja je odbieram - są piękne. „

Trochę przewrotna nazwa projektu, może zmylić. Oczywiście, że Anioły same w sobie nie są wytworem produkcji masowej. Jako byty duchowe, mało też są industrialne, czy nie byłoby jednak pięknie gdyby można produkować Anioły?

Dwuznaczność nie jest jak myślę dla nikogo obraźliwa, osobiście traktuję Anioły dość poważnie daleko od powierzchownej mody.



 

o igniezno.pl | redakcja | reklama | zastrzeżenia prawne | kontakt
© 2004 - 2018 r. igniezno.pl | Wykonanie i opieka Logi.pl